Do poczytania
World Games 2005 - Mulheim 22 - 24 lipiec 2005
autor: Piotr Kurzyna
Obchody 40-lecia Aikido w Niemczech oraz 50-lecia studiów Aikido przez Asai sensei przebiegly w swietnej atmosferze oraz trzeba przyznac iz cala impreza byla bardzo dobrze przygotowana.
Treningi, pokazy oraz wieczorna celebracja odbywaly sie w duzej, nowoczesnej hali sportowej w Mulheim nad Ruhra.
Na uroczystosc przybylo wielu znanych gosci, którzy prowadzili treningi lub czuwali nad tym, aby adepci aikido przyswajali wiedze odpowiednio.
Glównym gosciem byl oczywiscie Doshu, Ueshiba Moriteru. Wraz z Doshu z Hombu Dojo przyjechalo dwóch nauczycieli w stopniach shihan oraz shidoin.
Swa obecnoscia uswietnili obchody równiez tak slawni nauczyciele aikido jak:
Kobayashi Yasuo, 8. Dan Aikikai
Asai Katsuaki, 8. Dan Aikikai
Fujita Masatake, 8. Dan Aikikai
Arai Toshiyuki, 7. Dan Aikikai
Kubota Ikuhiro, 7. Dan Aikikai
Fujimoto Yoji, 7. Dan Aikikai
Miyamoto Tsuruzo, 7. Dan Aikikai
Hatayama Kengo, 7. Dan Aikikai
Tissier Christian, 7. Dan Aikikai
Niestety nie dotarl do Mulheim wczesniej zapowiadany Tada Hiroshi, 9. Dan Aikikai.
Brac aikidocka zjechala sie bardzo tlumnie (bylo ponad 1200 zarejestrowanych uczestników) z wielu krajów europejskich, jak równiez z Kanady, Tajwanu i Chile.
Treningi odbywaly sie w piatek, sobote oraz niedziele. Podczas zajec bylismy podzieleni na grupy, osoby ze stopniami kyu i yudansha. W sumie byly trzy bloki treningowe po 2,5h. W polowie bloku zmienial sie nauczyciel. Jedyna osoba, która prowadzila caly blok treningowy byl Doshu.
Doshu skupil sie na podstawach jakimi sa ruchy: irimi, tentan, taisabaki. Wyjasnial, ze w aikido wszystkie techniki sa polaczone ze soba i wynikaja jedna z drugiej.
Podczas treningu oczywiscie byla mozliwosc cwiczenia w wyzej wymienionymi mistrzami.
Trzeba bylo tylko obmyslic sobie wlasciwy plan dzialania i szybko wypowiedziec slowo onegaishimasu w odpowiednim kierunku.
Sobota byla dniem obfitujacym w atrakcje. Rano byl trening, po poludniu odbyly sie pokazy.
W pokazach wziely udzial takie osrodki jak: Niemcy, Belgia, Bulgaria, Chile, Chinska Republika - Tajwan, Francja, Wlochy, Japonia, Holandia, Rosja, Slowacja, Szwajcaria oraz Katsuaki Asai sensei i na koncu Doshu, Moriteru Ueshiba. Czekalismy na jakis ruch ze strony Polski, ale sie nie doczekalismy.
Bylo to bardzo ciekawe doswiadczenie, gdyz czasami to co ogladalismy bylo diametralnie rózne od siebie. Nie wiem o czym myslal wtedy Doshu, ale jego twarz nie zdradzala zadnych uczuc. W przerwie, podczas pokazów wystapil zespól grajacy na japonskich bebnach taiko. Sobotni wieczór uplynal nam na jedzeniu, piciu und tancach
Ale zanim do tego doszlo byly oficjalne przemowy, wreczanie prezentów i zyczenia dalszych lat na macie w takim samych dobrym zdrowiu.
Podczas imprezy mozna bylo robic zdjecia z senseiami, zaczepiac ich rozmowa, postawic piwo i dalej rozmawiac... Okazuje sie, ze sa to bardzo fajni ludzie, z duzym poczuciem humoru ,otwarci na mlodziez pragnaca chlonac wiedze.
W niedziele po treningu przyszedl czas aby zwinac namiot i pozegnac sie z nowymi znajomymi, z którymi degustowalo sie napitek z moreli...
Zanim udalismy sie w strone powrotna, pojechalismy pozwiedzac piekne miasto Dusseldorf, w którym rezyduje Asai sensei.
Zdjecia z wyprawy dostepne sa oczywiscie w naszej galerii.

Uczelniana Sekcja Aikido Politechniki Gdanskiej